Pokazywanie postów oznaczonych etykietą neuropsychologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą neuropsychologia. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 listopada 2022

Jak odgonić trudne myśli?




Co mamy robić z negatywnymi/przerażającymi/dołującymi myślami, które uparcie powracają?




Na początek listopada to bardzo aktualny temat, bo jesień, święto zmarłych, wojna, polityka oraz własne problemy dostarczają namiaru tematów do zamartwiania się i „czarnych” myśli do odganiania. Te myśli czasem się tylko przemykają, a czasem powracają uparcie w postaci tzw. „ruminacji”.
Jak sobie z nim radzić?

…

Pewnie słyszeliście, że myśli są jak obłoki na niebie, że przychodzą i odchodzą i że najważniejsze, to je zauważać, a potem nie walczyć, tylko obserwować i odpuszczać. Dzięki obserwacji mamy świadomość siły, częstotliwości  i jakości myśli. Kolejny krok – polecenie „odpuść” jest prosty tylko teoretycznie, a więc znajdujemy przeróżne metody na pozbycie się myśli, które nam nie służą.

…

Bywa, że zgodnie z tzw. „pozytywnym” (ja nazywam je magicznym) myśleniem, ludzie wmawiają sobie, że zamiast gnębiących je treści, stworzą pozytywną narrację i ich sytuacja się zmieni. Tymczasem „pozytywne myślenie” daje często negatywne rezultaty w postaci rozdygotania, wewnętrznego konfliktu i powiększenia problemu, i nie mobilizuje do działania w celu poprawy sytuacji. Każdy pewnie zna znerwicowane osoby, które wciąż deklarują, że pracują nad pozytywnym myśleniem, a od lat toną w problemach.

…

O wiele lepiej przyjrzeć się negatywnym myślom, zidentyfikować obawy, które się za nimi kryją i działać celowo, aby zapobiec temu, czego się obawiamy. Robić to, co się da, na co mamy jakikolwiek wpływ.

Warto dodać, że osoby odporne psychicznie starają się poszerzać strefę swojego wpływu – angażują się społecznie i politycznie, walczą o to, co jest dla nich ważne, często robią to z ludźmi myślącymi podobnie, a więc w bonusie otrzymują grupę wsparcia. Może warto je naśladować?

…

No a co, jeśli dręczą nas kwestie, na które nie mamy żadnego wpływu?

Można na przykład być szybszym od swoich myśli – nie pozwolić im się zadomowić w naszej głowie.

Wspominana często przeze mnie pani prof. Maria Pąchalska, światowej klasy neuropsycholog w której wykładach miałam przyjemność uczestniczyć, opowiadała: „Gdyby mój mózg wiedział, ile nocy nie spałam i jak długo podróżowałam, to nie dałabym rady poprowadzić wykładu”.

Strategię stosowałam ponad 30 lat temu, gdy ciężko chorowałam. Gdybym wtedy powtarzała sobie, że mam 30% szans na przeżycie, mogłabym się tak osłabić, że już by mnie nie było. Ta myśl oczywiście powracała, ale nie dawałam jej szans, żeby się rozsiadła w moim mózgu – w zamian tworzyłam plany działania i zajmowałam się życiem.

…

Co jeszcze możemy robić?
Osobiście lubię nadawać sobie moc – powtarzać, że nie mam wpływu na to, jaka myśl we mnie powstaje, ale nie jestem swoją myślą, jestem od niej większa, więc mogę ją w każdej chwili ją przerwać, pozwolić sobie na długi wydech, i przekierować umysł gdzie indziej.  

Znam osoby, które przeganiają niepotrzebne myśli, powtarzając różne hasła, czy nawet przekleństwa.

Niektórym pomaga tzw. technika billboardu – wyobrażasz sobie, że Twoja myśl jest jak blliboard na ulicy, a Ty przejeżdżasz koło niej, zauważasz ją, a potem mijasz i już jej nie ma.

...

Ponieważ myśli są uparte i im bardziej ich nie chcemy, tym bardziej powracają, czasem można użyć podstępu – na przykład zabawić się w niemyślenie o czymś, co nam służy. Jeśli powiem sobie, że „dziś pod żadnym pozorem nie będę myśleć o najbliższych wakacjach, które zapowiadają się cudownie”, to bardzo prawdopodobne jest, że myśl o wakacjach będzie nas prześladowała przez cały dzień, usuwając w cień  niechciany monolog wewnętrzny.

Metodą wartą uwagi jest racjonalna terapia zachowania pomagająca przepracować własne oprogramowanie. To nieco bardziej rozbudowana metoda, którą stosuję czasem w coachingu i tu tylko zasygnalizuję, że jest.

W pracy samodzielnej można wykorzystać na przykład pisanie ekspresywne, czyli uwolnienie myśli poprzez pisanie o tym, co nas dręczy.

Wiecej czytaj tutaj!
Można też zająć się czymś przyjemnym i wciągającym – dla jednych będzie to rozmowa z bliską osobą, dla drugich hobby, ruch, ulubiony film albo książka.

Jest wiele innych metod. Kluczowe, żeby nie tylko o nich wiedzieć, ale je stosować.

A jakie Wy macie sposoby radzenia sobie z negatywnymi myślami?
Podrzućcie swoje pomysły, niech pod postem stworzy się zbiór różnych propozycji – przydadzą się, bo jak wiadomo,  każdy z nas funkcjonuje inaczej i potrzebuje innego remedium.

czwartek, 5 października 2017

Jak zadbać o mózg






 „ Z moich doświadczeń wynika, że zdrowy mózg wiąże się ze skutecznym, nastawionym na realizację celów zachowaniem. Ludzie ze zdrowym mózgiem są przeważnie najlepszymi pracownikami, najlepszymi mężami, żonami, najlepszymi rodzicami, przyjaciółmi i obywatelami.”


Daniel Amen
















Lubię powroty do książek – wracamy przecież tylko do książek najwartościowszych, najważniejszych, takich które zapisały się szczególnie w naszej pamięci.

Jedną z takich książek jest pozycja amerykańskiego psychiatry, klinicysty i specjalisty badań obrazowych mózgu Daniela Amena „Zadbaj o mózg” – jedna z najciekawszych książek o mózgu, jakie czytałam.

To z tej właśnie książki dowiedziałam się parę lat temu, że dzieci nie należy wysyłać na zajęcia piłki nożnej, ani na żadne inne, które mogą skutkować nawet niewielkimi urazami głowy, to z tej lektury zapamiętałam zdjęcia zeskanowanych ludzkich mózgów uszkodzonych na skutek  urazów, nadużywania alkoholu, czy narkotyków. To z niej dowiedziałam się także, że o mózg można dbać tak samo, jak o mięśnie, a odwdzięczy się regeneracją i w znacznym stopniu naprawi wcześniejsze zaniedbania.


„Zadbaj o mózg” to książka popularnonaukowa – napisana niezwykle lekko, jak na przytaczaną w niej ogromną ilość fachowej klinicznej wiedzy, badania i studia konkretnych przypadków chorobowych. Prawie 20 z 400 stron pozycji zajmuje bibliografia i słownik pojęć medycznych, 15 stron obejmują porady dla lekarzy klinicystów. Wydawałoby się, że przebrnięcie przez nią będzie nie lada wysiłkiem, tymczasem ja przeczytałam ją „jednym tchem”, z trudem  odrywając się aby wypełnić zwykłe obowiązki.

Książka Amena ma dwuczłonową budowę – w pierwszej części poznajemy najnowsze osiągnięcia neurobiologii, dotyczące funkcji mózgu, znajduje się tam również test pomagający ocenić sprawność poszczególnych układów naszego mózgu, abyśmy mogli korzystając z drugiej – poradnikowej części książki, wspomóc optymalnie funkcjonowanie swojego centrum dowodzenia.

Autor przekonuje czytelnika, że z całą pewnością można zmienić swój mózg, a co za tym idzie swoje życie, bo od sprawności naszego mózgu zależy nasze funkcjonowanie na każdym polu - zawodowym i osobistym. Na podstawie wieloletnich badań stwierdzono, że „normalność jest mitem, a zdrowe mózgi są rzeczywiście rzadkością” pisze Daniel Amen,  toteż profilaktyka zmierzająca do ochrony mózgu jest zalecana każdemu i w każdym wieku. 
Czego więc powinniśmy unikać? Oczywiście wszelkich urazów głowy – okazuje się bowiem, że nawet te pozornie niewielkie pozostawiają w naszym mózgu trwałe ślady, a większe skutkują często nawet zmianami osobowości. Jeżeli mózg ma konsystencję galaretowatą, a czaszka wyposażona jest od środka twarde grzebienie kostne, to łatwo sobie wyobrazić, jak szybko, nawet przy niewielkich wstrząsach, dochodzi do uszkodzeń tkanki mózgowej.

Trwałe zmiany w naszym mózgu mogą wywoływać również urazy emocjonalne, stres, niedosypianie, czynniki toksyczne - kofeina, papierosy, narkotyki, a nawet opary farb. Nie bez winy jest również alkohol – szczególnie ten pity przed 25. rokiem życia, bo do 25 roku życia rozwija się ludzki mózg. Po tym okresie alkohol aż tak bardzo nie szkodzi – pity z umiarem, raz na tydzień, może nawet zmniejszać ryzyko otępienia aż o 70%, gorzej jeżeli pijemy alkohol codziennie, nawet w niewielkich ilościach – dochodzi wtedy do stopniowego zmniejszania się wymiarów mózgu, a tym samym znacznego upośledzenia  jego funkcjonowania. 

No dobrze, wiemy już co nam szkodzi, ale co możemy robić, żeby pomóc mózgowi zregenerować się? Dr Amen poleca niskokaloryczną dietę bogatą kwasy omega – 3 (ryby, tran), picie dużych ilości wody (mózg w końcu w ok. 80% składa się z wody), zieloną herbatę. Warto stymulować mózg – wciąż się uczyć nowych pasjonujących rzeczy, odwiedzać nowe miejsca, otaczać się inspirującymi ludźmi, ograniczyć oglądanie telewizji i siedzenie przed komputerem.

Kolejny czynnik sprzyjający regeneracji mózgu to systematyczne ćwiczenia fizyczne, które są podstawą profilaktyki problemów pamięciowych związanych z wiekiem - regularny ruch chroni przed demencją, zwiększa sprawność pamięci i wspomaga koncentrację. Daniel Amen, jako antidotum na problemy dotyczące mózgu, poleca także specjalne ćwiczenia koordynujące jego pracę i .. regularne współżycie seksualne.

Niezwykle ważny element wspierający zdrowie mózgu, to świadoma zmiana sposobu postrzegania rzeczywistości, trochę pozytywnych myśli każdego dnia, bo  „Zmieniając sposób myślenia, zmieniamy mózg.” Nie można zapomnieć też o eliminowaniu lub choćby łagodzeniu stresów – tu też każdy z nas też ma duże pole do popisu.

No i jeszcze muzyka usprawniająca pracę mózgu (w tym osławiony Mozart), a także wszelkie formy uprawiania sztuki – malarstwo, fotografia, poezja.

Autor poleca również uzupełnianie diety witaminami – głównie B, C i E oraz preparatami, wśród których są m.in. wyciąg z miłorzębu, koenzym Q10 i  L- karnityna.

Cześć poradnikową książki kończy propozycja przeprowadzenia 15-dniowego programu regeneracji mózgu.


Jestem bardzo daleka od restrykcyjnego poddawania się zaleceniom jednej książki, niemniej jednak myślę, że przytoczone w niej stosunkowo aktualne źródła naukowe (książka po raz pierwszy ukazała się w 2005 roku), nowoczesne badania z wykorzystaniem medycyny nuklearnej oraz poważny analityczny przegląd zagadnień dotyczących mózgu, to solidna podstawa, żeby tej publikacji przyjrzeć się z należytą powagą. Dlatego też, z ogromnym przekonaniem, że warto, że powinnam, że mamy o co walczyć – zamieszczam krótką recenzję tej książki na moim blogu i serdecznie polecam.



A jeśli nawet nie chcemy przejmować się tym, co napisał autor jednej książki, to i tak jego zalecenia sprowadzają się do tego, czego uczą nas lekarze, psychologowie, dietetycy – od lat wiadomo, że „w zdrowym ciele zdrowy duch”, a sposoby utrzymania zdrowia (ciała czy ducha, czy mózgu) okazują się tak naprawdę uniwersalne.

Zmiana zasad - poradnik lidera

  - Jak mam zmienić zasady, skoro pracownicy przyzwyczaili się do tego, co było? Jak oni mnie potraktują, jeśli powiem, że to, co robiliśmy ...